09 października 2014

My favourite shops part 1

Hej! Po długiej przerwie powracam z nowymi pomysłami. Dzisiaj postanowiłam zdradzić Wam listę moich ulubionych sklepów. Jeśli chodzi o centra handlowe, to zdecydowanie na pierwszym miejscu jest Silesia City Center. Uwielbiam miejsca, w których jest mnóstwo ludzi i dużo się dzieje. Silesia zalicza się do takich miejsc. Przykładowo, w dniach 19 - 21 września odbyło się tam jedno z większych wydarzeń modowych na Śląsku - Silesia Fashion Look. Na wybiagach swoje projekty zaprezentowali m.in. Chouette Fashion oraz Mr. Gugu & Miss Go. Na drugim miejscu jest Agora w Bytomiu, ale tylko pod względem sklepów. Tam zawsze mogę znaleźć coś ciekawego, a ubrania nie się tak przebrane jak w Silesii, co jest wielkim plusem. Atmosfera w tym centrum jest według mnie nieco sztywna. W Silesii ludzie wyraźnie dają się ponieść światowi mody, natomiast w Agorze wydaje mi się, że jest kompletnie odwrotnie.

Wybrałam dziesięć ulubionych sklepów, a zdjęcia zrobiłam właśnie w Silesii. Na ostatnim miejscu umieściłam sklep, który dopiero od niedawna zaciekawił mnie swoją ofertą. Mowa o Tally Weijl. Ich różowy szyld zawsze mnie odstraszał, ale w końcu koleżanka przekonała mnie, żeby tam wejść i chwała jej za to. Mają niesamowite sukienki i legginsy, jednak ja chyba nie odważyłabym się ubrać tak bardzo wzorzystych ubrań. Mimo wszystko podobają mi się te ubrania i dzięki Tally zajmuje 10. miejsce.



Miejsce dziewiąte zajmuje Orsay. On również ma różowy szyld, ale nie zniechęcił mnie do siebie. Wręcz przeciwnie - ujął mnie wyrafinowanymi stylizacjami na wystawie. Uwielbiam minimalizm i elegancję, a to gwarantuje własnie ta marka. Uwielbiam swetry z tego sklepu, a co roku w sezonie jesienno-zimowym urzekają mnie płaszcze ich projektu.


Kolejne miejsce zajmuje Zara, znana wszystkim chyba bardzo dobrze. Na każdy sezon ma przygotowaną odpowiedź dla najbardziej wymagających klientek. Inspiracje czerpie ze światowych stolic mody w trakcie pokazów. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Podoba mi się wnętrze tej sieci sklepów. Jest takie proste, co dadaje Zarze klasy i subtelności.

Siódme miejsce przyznałam Badurze. Jest to sklep z butami na każdą okazję. Latem można znaleźć tam cudowne modele sandałów, natomiast zimą piękne kozaki, do których mam straszną słabość. Sklep ma bogaty asortyment i zawsze coś mi tam wpada do oka.


Na miejscu szóstym jest Pull & Bear. W tegoroczne wakacje totalnie przekonały mnie do siebie ubrania tej marki. Wcześniej zaglądałam do tego sklepu, ale nigdy nic jakoś tak specjalnie mnie nie zafascynowało, aż do lipca. Spodobało mi się tam tak wiele rzeczy, że od tamtego czasu za każdym razem kiedy jestem w Silesii zaglądam do niego. Ten sklep ma to coś.


Ciąg dalszy w najbliższym czasie,
xoxo!

1 komentarz: